W domu jest 20°C, a mimo to marzniesz? Błąd, który wszyscy popełniamy w kwestii ogrzewania

To scena, która rozgrywa się dziś wieczorem w milionach salonów. Termostat wskazuje komfortowe 20°C, grzejniki są ciepłe, a mimo to nadal marzniesz. Zanim zaczniesz obwiniać swoją instalację lub podwyższyć rachunek, ustawiając ogrzewanie na 23°C, odłóż pilota. Nie jesteś wrażliwy na zimno, jesteś po prostu ofiarą zjawiska fizycznego. Twój termometr nie kłamie, ale nie mówi całej prawdy: oto dlaczego Twoje odczucia Cię mylą i jak odzyskać ciepło bez wydawania ani euro więcej.

Wielkie nieporozumienie dotyczące rzeczywistej temperatury

Czas obalić uporczywy mit: temperatura powietrza nie jest temperaturą odczuwalną. Na tym polega cała subtelność naszego zimowego dyskomfortu. Możesz ogrzać powietrze w pomieszczeniu do 20°C, ale jeśli ściany, okna lub podłoga mają temperaturę 14°C, Twoje ciało będzie oddawało swoje ciepło do tych zimnych powierzchni.

Jest to zjawisko, które ADEME nazywa „efektem zimnej ściany”. W praktyce odczuwalna temperatura odpowiada średniej temperatury powietrza i ścian. Jeśli ściany są lodowate, trzeba będzie ogrzewać powietrze znacznie mocniej, aby to zrekompensować, co wiąże się z ogromnymi kosztami. Dlatego czasami jest nam zimno w starym domu o temperaturze 22°C, podczas gdy w dobrze izolowanym mieszkaniu o temperaturze 19°C czujemy się doskonale.

Zasada promieniowania

Twoje ciało działa jak grzejnik. Jeśli stoisz w pobliżu okna bez zasłon lub źle izolowanej ściany wychodzącej na zewnątrz, ciepło Twojego ciała jest dosłownie „wysysane” przez tę zimną powierzchnię, powodując uczucie dyskomfortu termicznego, niezależnie od temperatury wskazywanej przez termostat.

Wilgotność: sekretny czynnik wpływający na komfort

Innym winowajcą jest jakość powietrza, którym oddychasz. Wilgotność wzmacnia odczucia i może działać na Twoją niekorzyść w dwojaki sposób. Zbyt suche powietrze, częste zimą z powodu intensywnego ogrzewania, przyspiesza parowanie wilgoci z powierzchni skóry. W rezultacie organizm się ochładza, dokładnie tak samo jak po wyjściu z prysznica.

Z drugiej strony, zbyt wilgotne powietrze (ponad 60%) w połączeniu ze średnią temperaturą powoduje uczucie przenikliwego zimna, które mrozi kości. Wilgoć nasyca ubrania i powietrze, sprawiając, że ogrzewanie jest znacznie mniej skuteczne.

Jak ogrzać pomieszczenie bez zmiany ustawienia termostatu?

Zamiast zwiększać wydajność grzejników, możemy podjąć inteligentne działania w naszym otoczeniu. Celem jest wyeliminowanie efektu zimnych ścian i ustabilizowanie poziomu wilgotności.

Oto kilka prostych zmian, które radykalnie zmieniają sytuację:

  • Ubierz swój dom: Goła podłoga jest wrogiem. Dodanie grubych dywanów, zwłaszcza w salonie lub pod łóżkiem, tworzy natychmiastową barierę izolacyjną. Podobnie ciężkie zasłony, zasłonięte po zmroku, zapobiegają „zanieczyszczeniu” pomieszczenia zimnem z okna.
  • Kontroluj wilgotność: Prosty higrometr (miernik wilgotności) kosztuje kilka euro i może uratować sytuację. Staraj się utrzymać wilgotność na poziomie 40–50%. Jeśli jest zbyt sucho, wystarczy postawić miskę z wodą na grzejniku. Zbyt wilgotno? Wietrz krótko, ale intensywnie lub użyj osuszacza powietrza.
  • Wyeliminuj niewidoczne przeciągi: Poruszające się powietrze niszczy cienką warstwę ciepła, którą naturalnie wytwarza Twoja skóra. Uszczelka drzwiowa lub odnowione uszczelki okienne mogą wyeliminować uczucie „przeciągu”, które powoduje uczucie zimna na karku.

Nie wszyscy jesteśmy jednakowo odporni na zimno

Wreszcie, należy zaakceptować pewien aspekt biologiczny. Temperatura komfortowa jest pojęciem subiektywnym, które zależy od naszego metabolizmu, wieku i aktywności. Dziecko lub osoba starsza będą fizjologicznie potrzebowały więcej ciepła.

Ponadto nasz współczesny, często siedzący tryb życia nie pomaga nam. Siedzenie nieruchomo przed ekranem lub telewizorem spowalnia krążenie krwi i produkcję ciepła wewnętrznego. Zanim podkręcimy ogrzewanie, wystarczy po prostu poruszać się przez kilka minut lub założyć wełniany sweter (który lepiej radzi sobie z wilgocią ciała niż bawełna), aby przywrócić komfort.

Sekretem nie jest więc koniecznie ogrzewanie więcej, ale ogrzewanie lepiej i zrozumienie, w jaki sposób nasze ciało oddziałuje z otoczeniem. Stosując te podstawowe zasady fizyki, można utrzymać termostat na poziomie 19°C, a jednocześnie czuć się jak w ciepłym kokonie.